Na ostatnim (w tym roku) spotkaniu Matecznika rozmawialiśmy o uczestnictwie dzieci we Mszy Świętej. Zastanawiałyśmy się co robić gdy nasza pociecha ma ochotę pospacerować po kościele, jak zareagować kiedy znajdzie sobie towarzystwo do rozmowy, gdy śpiewa podczas kazania albo wącha kwiatki przy ołtarzu głównym? Zabierać zabawki z domu? Podawać przekąski? Dać swobodę czy postawić granice? A może zostawiać dziecko w domu i przeczekać nieokiełznany wiek? Na te i inne pytania próbowałyśmy sobie odpowiedzieć razem z Księdzem Proboszczem, który dzielił się z nami swoimi obserwacjami i duszpasterską praktyką.

Wiadomo, że inaczej potraktujemy 2-latka, inaczej 4- czy 7-latka. Ksiądz zwrócił nam uwagę na to, że Msza Święta jest przede wszystkim dla dorosłych – choć z udziałem dzieci. To rodzic ma tu zyskać pożytek duchowy: spotkać Chrystusa przychodzącego w Słowie Bożym i w Komunii Świętej. A dziecko? Dziecko jest… dzieckiem, a zatem na miarę swoich możliwości ­– z pomocą rodziców – ma poznawać Pana Boga i Kościół, aby w ten sposób uczyć się wiary. Mama i tata są zatem po to, aby własnym przykładem modlitwy i uczestniczenia we Mszy św. wprowadzić dziecko w samodzielne wyznawanie wiary kiedy przyjdzie już na to pora.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com