Żadna z nas, Matecznikowych mam, nie ma wątpliwości, że rodzina jest ogromną wartością, a dzieci cudami, za które jesteśmy wdzięczne Panu Bogu i o które prosimy. Taka postawa otwartości na każde życie nie jest zbyt popularna w dzisiejszym świecie, a szczególnie w kręgach ludzi żyjących daleko od Boga i Kościoła. Zastanawiając się podczas ostatniego spotkania kiedy jest dobry czas na powiększenie rodziny, to kalkulując na chłodno i patrząc czysto po ludzku odpowiedź byłaby: Nigdy. Zawsze jest coś, co sprawia, że nie czujemy się gotowi na przyjęcie dziecka. A to praca zła, a to małe mieszkanie, a to samochód stary, a to jeszcze nie poużywaliśmy życia. . .

Powodów i wytłumaczeń braku gotowości jest mnóstwo. A może najbardziej przeszkadza nam nasz egoizm, który nie chce rezygnować z wygodnej pozycji lidera i wciąż podpowiada, że dziecko to same wyrzeczenia, wysiłek, rezygnacja z siebie i swoich planów, odpowiedzialność i myślenie o kimś innym niż ja sam. Te stwierdzenia są jak najbardziej prawdziwe i zgadzamy się z nimi, ale nie zatrzymujemy się tylko na ludzkim trudzie, tylko powierzając się Bogu staramy się patrzeć dalej i widzieć głębiej. Wiemy bowiem, że za ludzki wysiłek, uświęcanie się w codzienności podczas gotowania zupki czy przewijania pieluchy, czeka na nas niebo, a tu na ziemi dostajemy wypłatę w postaci czystej miłości naszych kochanych dzieci.  

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com